Układ nerwowy człowieka

Coraz więcej wiemy na temat naszego mózgu. Obecnie na całym świecie prowadzone są prace nad mózgiem. Posiadamy coraz więcej odpowiedniej aparatury: SPECT, fMRI, EEG. Coraz więcej naukowców bada mózg i jego ewolucję na przestrzeni milionów lat.

Pamiętajmy, że pozbawienie człowieka snu powoduje obniżenie wydajności i ogólne złe samopoczucie. Jeśli stan bezsenności przedłuża się do kilku dni, może pojawić się utrata poczucia rzeczywistości i majaczenie. Badania doświadczalne na zwierzętach wykazały, że długie okresy wymuszonego czuwania mogą prowadzić nawet do śmierci. Układ nerwowy ma wśród innych narządów i układów ustroju pozycję centralną i jest ich administratorem. Każda bowiem czynność czy zadanie wykonywane przez określony narząd lub układ narządów, pozostaje pod jego ścisłym nadzorem. Za pośrednictwem zmysłów, z którymi jest bezpośrednio – anatomicznie i fizjologicznie – związany, układ nerwowy zapewnia ustrojowi możliwość komunikowania się ze światem zewnętrznym. Potrafi odbierać z zewnątrz najrozmaitsze bodźce (sygnały, informacje), przewodzić je do własnych ośrodków odczytujących ich treść, selekcjonować i wreszcie – przetwarzać w zrozumiałe dla siebie pojęcia i wyobrażenia oraz wydawać polecenia zwrotne. Układ nerwowy człowieka w ciągu jednej sekundy odbiera z otoczenia aż 109 bitów informacji. Warto przy tym pamietać, że do świadomości dociera jednak minimalna ich część, bo jedynie 102 bita/s.
Mózgowie człowieka chronią z zewnątrz kości czaszki.
– Stanowi centrum, które gromadzi docierające tu informacje i przetwarza je; waży ok. 1360 g.
- Kresomózgowie (zbudowane jest z ok. 20 mld neuronów).
Jest największą i najbardziej rozbudowaną częścią mózgu człowieka.
Zbudowane jest z dwóch półkul pokrytych korą mózgową.
Wewnątrz półkul mózgowych znajduje się I i II komora mózgowa.
Półkule połączone są spoidłem wielkim (ciałem modzelowatym).
Układ nerwowy człowieka dzieli się na dwie zasadnicze cześci. Są nimi: ośrodkowy (centralny) układ nerwowy i obwodowy układ nerwowy, czyli system nerwów i zakończeń nerwowych wraz z narządami zmysłu. Ten podział jest oczywiście dość sztuczny, ponieważ, tak naprawdę, oba układy są ściśle anatomicznie i fizjologicznie ze sobą powiązane. Jednak podział ról i kompetencji jest jednoznaczny: obwodowy układ nerwowy służy do przenoszenia (przewodzenia) bodźców (informacji) od tkanek i narządów (w tym narządów zmysłów) do “centrum”, lub z powrotem – od “centrum” do narządów i tkanek, zaś ośrodkowy układ nerwowy te informacje “centralizuje”, tzn. gromadzi i przetwarza. Powierzchnia półkul jest silnie pofałdowana i podzielona na płaty: czołowy, ciemieniowy, skroniowy i potyliczny. W płacie potylicznym mieszczą się ośrodki wzroku. W płacie skroniowym znajdują się ośrodki słuchu. Mózg człowieka jest to ludzki organ, który pozwala nam poruszać się, myśleć, czuć, widzieć, słyszeć, delektować się smakiem i zapachem. Pełni funkcje kontrolera który sprawdza nasze ciało i bieżąco informuje, analizuje i przechowuje informacje w naszej pamięci. Jego zadaniem jest wytwarzanie sygnałów elektrycznych, które w reakcjach chemicznych zarządzają całym ciałem – nerwy wysyłają sygnały w całym organizmie. U młodego dziecka podczas urodzenia mózg waży mniej niż kilogram. Przeciętny mózg waży około 3kg. Mózg człowieka zbudowany jest z istoty białej.
na nerwy
tabletki na nerwy
leki na nerwy
tabletki na nerwy

Ze względu na pełnione funkcje w półkulach wyróżnia się:
- pola czuciowe (płat ciemieniowy), do których docierają informacje z narządów zmysłów,
- pola ruchowe (płat czołowy) kontrolujące ruchy zależne od woli (rozmiar zależy od stopnia skomplikowania ruchów),
Na podstawie badań sen jest uważany za wrodzoną potrzebę, podobnie jak głód, pragnienie czy aktywność seksualna, i jest niezbędny do przeżycia. Właściwości snu (długość i głębokość) różnią się w zależności od warunków środowiskowych i cech psychofizycznych danej osoby: przyzwyczajeń, pobudliwości, wieku, płci, zawodu itp. Mózg człowieka jest to tylko 2% ciężaru ciała, lecz wykorzystuje około 20% tlenu i dosteje 20% przepływu krwi. Płynu mózgowo-rdzeniowego otacza mózg .Naczynia krwionośne – tętnice, żyły, które zaopatrują mózgu w tlen i pokarm. Około 3 minuty nie otrzymywania tlenu powoduje że komórki mózgowe zaczynają umierać.

Długość trwania snu jest zazwyczaj odwrotnie proporcjonalna do wieku człowieka. W trakcie przejścia od stanu czuwania do fazy nie-REM, a następnie do fazy REM zachodzi postępująca redukcja rytmu serca i obniżenie ciśnienia tętniczego. W fazie REM mogą pojawić się zaburzenia rytmu serca z przedwczesnymi skurczami serca oraz tachykardia. Może dojść do nagłych skoków ciśnienia. Oddech, który w fazie nie-REM jest regularny, w fazie REM staje się nieregularny, z częstymi i płytkimi wdechami. Zdolność termoregulacji jest obniżona, stąd też mniejsza jest w tej fazie potliwość. Często występuje zjawisko wzwodu u mężczyzn i napięcie tkankowe narządów płciowych u kobiet. Faza REM zajmuje ok. 20% całkowitego czasu snu. Mózgowie wypełnia jamę czaszki i jest otoczone trzema oponami mózgowymi (twardą, przylegającą do kości, następnie – pajęczą, w swojej strukturze podobną do pajęczyny i wreszcie – miękką, wprost leżącą na powierzchni mózowia), oddzielającymi je od wewnętrznych ścian kości czaszki. W oponie twardej znajdują się zamknięte przestrzenie zwane zatokami opony twardej, którymi płynie krew pochodząca z wszystkich mózgowych naczyń żylnych. Układ nerwowy posiada komórki, które są delikatne i potrzebują ochrony przed ich zgnieceniem, zakażeniem. Błony przeźroczyste tgz. oponki twarde (łac. Dura mater) pokrywają mózg człowieka i rdzeń kręgowy i nadają im wytrzymałość. Mózg i rdzeń kręgowy otacza wodnisty i przejrzysty płyn mózgowo-rdzeniowy. Czaszka otacza i chroni mózg. Rdzeń kręgowy jest otoczony kręgami. Dodatkowo niektóre mięśnie służą do ustabilizowania kręgosłupa. Mózg jeżeli w organizmie wszystko działa jak należy umie stworzyć barierę krew-mózg. Przepływ krwi do mózgu jest filtrowany tak, że substancje szkodliwe są nie wpuszczane do mózgu.

W trakcie snu nocnego każdy człowiek przechodzi różne stadia, rozpoczynając od faz 1. i 2. do 3. i 4., a następnie z faz końcowych przechodzi znów do początkowych. Fazy REM następują co ok. 90 min. i trwają średnio 20 min. Są krótsze w pierwszych godzinach snu, ale wydłużają się podczas nocy. W trakcie fazy REM sen jest głębszy niż w stadium 4., a wrażliwość na bodźce jest złagodzona. Uznaje się, że faza REM jest bardzo istotna w rozwoju i dojrzewaniu układu nerwowego w pierwszym okresie życia oraz w utrzymaniu równowagi funkcjonalnej u osoby dorosłej. Po ukończeniu pierwszych lat życia zachodzi gwałtowne skrócenie łącznej długości faz REM w ciągu doby z 8 godz. u noworodka do godziny u osoby w podeszłym wieku. Wielu badaczy twierdzi, że istnieje zależność między pamięcią a fazą REM, czyli między ilością snu a zdolnością do nauki: podczas tej fazy utrwalają się świeże wspomnienia. W przypadku, gdy podczas snu nie dochodzi do fazy REM, dana osoba staje się niespokojna i porywcza.

W czasie snu zachodzą ważne zmiany neurofizjologiczne i neurochemiczne, a jednocześnie ważne procesy umysłowe. Można zatem przyjąć, że stan ten jest zarówno koniecznością natury biologicznej, jak i procesem niezbędnym do zachowania równowagi umysłu. Różnorodne rozważania natury biologicznej i psychologicznej pozwalają na wysunięcie kilku hipotez dotyczących funkcji snu i snów.
Wewnątrzmózgowe przestrzenie płynowe mają połączenie z przestrzeniami płynowymi rdzenia kręgowego. Płyn rdzeniowo-mózgowy, o unikatowym składzie biochemicznym i morfologicznym, jest stale produkowany przez specjalne sploty naczyniówkowe w komorach mózgowia, w ilości 650 ml na dobę. Płyn jest swego rodzaju “płaszczem ochronnym mózgowia”: działa nań chłodząco (pracujący mózg bardzo szybko się przegrzewa), chroni przed urazami mechanicznymi oraz reguluje ciśnienie wewnątrzczaszkowe. Płyn rdzeniowo-mózgowy oddzielony jest od krwi specjalną barierą, chroniacą przed mieszaniem się obu płynów ustrojowych i zapewniającą przez to unikatowość jego składu. Z punktu widzenia neurobiologii przypuszcza się, iż sen i marzenie senne pełnią następujące funkcje:

1) metaboliczną, polegającą na usuwaniu endogennych metabolitów wytworzonych przez centralny układ nerwowy w trakcie fazy czuwania;

2) stymulacyjną w tworzeniu połączeń między komórkami nerwowymi mózgu, szczególnie istotną u płodu i u dziecka w pierwszych miesiącach rozwoju; pojawia się w trakcie fazy REM;

3) homeostatyczną, pozwalającą mózgowi na okresowe obniżenie poziomu aktywności, rodzaj odpoczynku.

Jak wiadomo mózg człowieka składa się z około 20 bilionów neuronów, które zawierają i przekazują elektryczne impulsy. Kiedy wszystkie neurony razem rytmicznie są zsynchronizowane ukazuje się elektryczny potencjał we wszystkich połączeniach pomiędzy neuronami. Im więcej neuronów pracuje w doskonałej synchronii tym większy jest potencjał (amplitudy) elektrycznych drgań – mikrowolt, które mierzone są Hertzach (cykl na sek.). Liczba cyklu na sekundę jest rytmem mózgowym zwanym też falą mózgową – prądem czynnościowym. Dwa parametry: amplituda i częstotliwość. Rozwój filogenetyczny mózgowia – zmiany zachodzące w trakcie jego ewolucji – jest wyraźnie zaznaczony zarówno w jego budowie, jak i w funkcjach. Nie stanowi on więc jednorodnej struktury. Dlatego mówimy o mózgowiu (a nie o mózgu), które obejmuje zarówno struktury filogenetycznie stare, jak i młode. Przyglądając się mózgowiu łatwo dostrzec, że na jego “stare” struktury nakładają się młodsze, stanowiąc niejako ich “nadbudowę”. Z psychologicznego punktu widzenia można przypisać snowi i marzeniu sennemu różnorodne funkcje. Przede wszystkim umożliwiają one przemieszczanie się wspomnień (zapamiętanych informacji) z zasobów pamięci krótkoterminowej do zasobów pamięci długoterminowej. Umożliwiają również wyładowanie popędów. Pełnią złożoną funkcję komunikacji, przedstawiania świata wewnętrznego i przetwarzania emocji. Pomaga to w adaptacji do życia po przebudzeniu i w organizowaniu myśli świadomych. Powierzchnię zakrętów i wnętrza bruzd prawej i lewej półkuli pokrywa kora mózgu. Jej powierzchnia wynosi ok. 2200 cm2, a grubość – do 4,5 cm. U człowieka ponad 40% kory przypada na płaty czołowe. Na przekroju podłużnym widać, że kora składa się z dwóch warstw: istoty szarej, utworzonej przez sieć 9 miliardów komórek nerwowych – neuronów (2/3-3/4 wszystkich komórek mózgu), tworzących w korze filogenetycznie młodszej, czyli “nowej”, aż sześć warstw (w korze “starej”, stanowiącej niewielką część mózgu, tych warstw jest o połowę mniej), oraz istoty białej – w skład której wchodzą przede wszystkim włókna nerwowe i tkanka glejowa oraz naczynia krwionośne. W głębi półkul znajdują się otoczone istotą białą osobne skupiska istoty szarej, nie mające bezpośredniej łączności z korą – zwane jądrami podkorowymi albo jądrami podstawnymi. Fale mózgowe – cykle aktywności bioelektrycznej mózgu są rejestrowane za pomocą aparatu zwanego elektroencefalografem (EEG). Posiada on kilkanaście elektrod, które przyłącza się do skóry za pomocą specjalnego kremu i mierzy się częstotliwość i amplitudę – ilość impulsów na sekundę i wielkość zmian napięcia w mózgu. Za pomocą EEG sygnały przechodzą do komputera i są analizowane amplitudy drgań i ich częstotliwości.

Nasenne i uspokajające

Leki nasenne są jednym z elementów terapii, ale nie jedynym by poprawić swoje życie noce.

Jak wiadomo by wyleczyć bezsenność, najpierw trzeba znaleźć jej przyczynę. A przyczyn jest sporo, przede wszystkim są to zaburzenia psychiczne (np. depresje, stresy, stany lękowe), zaburzenia somatyczne, które utrudniają sen (np. zespół niespokojnych nóg), zażywanie różnych leków, bezdechy w czasie snu, zaburzenia rytmu snu i czuwania (np. u osób pracujących w systemie zmianowym), różne choroby (np. u mężczyzn – przerost prostaty, który zmusza do kilkukrotnego wstawania w nocy i oddawania moczu). Zasypianie przy muzyce czy włączonym telewizorze jest bardzo popularne. Niestety niezbyt dobrze wpływa na nasz sen. Zdecydowanie korzystniej jest zasypiać przy maksymalnej ciszy. Jeśli warunki w których śpimy na to nie pozwalają (np. ruchliwa ulica) to można skorzystać ze stoperów. Nawet najdrobniejszy hałas, zakłócenie snu może spowodować, że będziemy niewyspani. To bardzo ważny element. Nie zagłuszaj dźwięków muzyką, tylko im przeciwdziałaj.Organizm musi być przyzwyczajony do godzin snu. Należy dążyć do unormowania tego elementu. Nie można każdego dnia kłaść się do łóżka o innej porze. Środek tygodnia czy weekend – to nie powinno mieć wpływu na godzinę snu. Zatem trzeba rozważnie wybrać godziny snu, tak by “pasowały” każdego dnia. Gdy znajdzie się przyczynę bezsenności i można się jej pozbyć, leki nasenne przestają być potrzebne. Podświadomość to nie jest jakiś służący, który będzie spełniał nasze dziecinne zachcianki. Osobiście nie jestem zwolennikiem żeby w określony sposób pytać się o jakieś rozwiązania konkretnego problemu w śnie, bo może się okazać, że akurat ten problem nie jest najistotniejszy w tej chwili i sen tej nocy będzie dotyczył zupełnie czegoś innego. Może się też zdarzyć, że sen poruszy temat, który nas interesuje ale dopiero za jakiś czas. Oprócz stanów bezsenności przygodnej tabletki pomagają w zasypianiu osobom pracującym na zmiany (u tych osób zaburzeniu ulega cały rytm dobowy, w związku z czym często towarzyszą im stany bezsenności). Tabletki tego typu można też stosować zawsze w ramach wspomagania leczenia bezsenności, tyle tylko że przyczynę tego stanu należy najpierw zdiagnozować. Osoby próbujące radzić sobie z bezsennością przy pomocy tabletek bez recepty mają skłonność do przeceniania ich działania i niedoceniania pewnych mechanizmów, które pojawiają się w związku z samym faktem przyjmowania tabletek. Chodzi o uzależnienie psychiczne. Faktem jest że leki nasenne starszej generacji powodowały uzależnienie fizyczne i takich leków lepiej jest unikać (zdarza się, że lekarze zapisują i stare tabletki) jednak nie mniej groźne jest uzależnienie psychiczne. Polega ono na tym, że przyjęcie tabletki przed snem staje się swego rodzaju rytuałem. Gdy rytuał ulegnie zaburzeniu (nie weźmiemy tabletki) pojawią się problemy z zasypianiem. Tak więc nawet leki bez recepty należy stosować bardzo ostrożnie i z umiarem.

Godzina ostatniego posiłku powinna być zależna od godzin zasypania. Osławiona godzina 18.00 to jeden wielki mit. Ostatni posiłek powinien być konsumowany około 2-3 godziny przed snem. Nie powinien być ciężkostrawny, gdyż wówczas organizm nie upora się z trawieniem w tym okresie. Nie prawdą jest również, że powinniśmy kłaść się do snu głodni. Należy zapewnić organizmowi maksymalny komfort. Nie ma leków, także nasennych, w stu procentach bezpiecznych. My, Polacy, powinniśmy o tym szczególnie pamiętać, bo – jak pokazują badania epidemiologiczne – należymy do grupy krajów o największym zużyciu środków nasennych. Tymczasem nawet te z pozoru “niewinne”, ziołowe, też mogą dawać skutki uboczne. Na przykład do leków zawierających walerianę (kozłek lekarski) bardzo ostrożnie powinny podchodzić osoby w podeszłym wieku. U nich łatwo ten środek przedawkować, a wówczas mogą się pojawić nie tylko zawroty głowy, ale nawet zaburzenia świadomości. Zmniejsza się z wiekiem, ale przyczyna tego nie jest znana. Dopiero co narodzone niemowlę potrzebuje nawet 22 godzin snu, dorastający młody człowiek – przeciętnie 8-10, osoby powyżej 20. roku życia – 6-8, natomiast w średnim wieku – około 5-7. Często zdarza się, że 70-latkowi wystarcza tylko 4-5 godzin snu, a resztę nocy drzemie. Melatonina w tabletkach uzupełnia niedobór hormonu o tej samej nazwie. Hormon ten wytwarzany jest przez organizm wtedy, gdy zapadnie ciemność. Wraz z wiekiem, bądź pod wpływem różnych sytuacji życiowych, poziom naturalnej melatoniny spada co skutkuje pojawieniem się problemów z zaśnięciem. Suplementacja melatoniną ma sens w sytuacjach doraźnych (zmiana strefy czasowej, praca na zmiany i konieczność spania w ciągu dnia) i u osób starszych, u których występują naturalne, i normalne, niedobory tego hormonu. Od melatoniny uzależnić się nie można, choć tabletki, jak już wspomniałam, uzależniają psychicznie. Jedną z podstawowych wad melatoniny jest dość odsunięty w czasie efekt. Pojawia się on dopiero po kilku tygodniach stosowania.

Ilość snu potrzebna człowiekowi zależy też od jego aktywności fizycznej. Osoba prowadząca siedzący tryb życia, nie uprawiająca żadnej z form sportu (nawet nie spacerująca), nie wykazująca zainteresowania życiem będzie potrzebowała mniej snu niż osoba aktywna, pełna inwencji.

Objawy bezsenności
Zasypianie dopiero po zażyciu tabletek nasennych lub po wypiciu alkoholu.
Budzenie się w nocy.
Bezpośrednio po wybudzeniu poczucie zmęczenia.
Zbyt wczesne budzenie się i niemożność ponownego zaśnięcia.
Zmęczenie w ciągu dnia.
Bóle głowy.
Trudności w koncentracji.

Przyczyny bezsenności
Nadmierne obciążenie emocjonalne w wyniku przewlekłych sytuacji konfliktowych.
Przeciążenie obowiązkami.
Reakcja na silne urazy psychiczne.
Skłonność do nadmiernego “przejmowania się”.
Koncentrowanie uwagi na własnych doznaniach.
Nadużywanie alkoholu, kawy, mocnej herbaty czy narkotyków, a także niektórych leków.
Różnego typu choroby, a zwłaszcza choroby umysłowe.

Kto częściej?

Każdy może cierpieć na bezsenność. Jednak niektórzy są bardziej na nią narażeni.
Częściej problemy z bezsennością mają kobiety niż mężczyźni.
Szczególnie cierpią kobiety, które zbliżają się do menopauzy.
Kobiety mają płytszy sen niż mężczyźni i częściej budzą się w nocy.
Starsi są bardziej narażeni na bezsenność niż młodsi.
Palacze sypiają gorzej niż niepalący. Osoby zestresowane i przepracowane oraz bardzo nerwowe mają większe kłopoty z zasypianiem niż osoby spokojne. Przyczyn jest sporo począwszy od zaburzeń o charakterze psychicznym (lęki, depresje) przez zaburzenia somatyczne typu zespół niespokojnych nóg, przyjmowanie niektórych leków, chrapanie i towarzyszący mu bezdech senny, po choroby takie jak przerost prostaty u mężczyzn.

Gdy dzień pełen był emocji i wieczorem jesteśmy niespokojni, problemy z zaśnięciem są niemal nieuniknione. Wówczas pomóc mogą łagodne środki uspokajające, np. Melisana Klosterfrau, Valused, Passispasmol, Nervendra-gees-ratiopharm, Persen, Kalms. Jeżeli przyczyną bezsenności nie jest podenerwowanie – te środki nie zaszkodzą, ale i nie pomogą zasnąć. Do prawidłowego odpoczynku potrzebny jest sen, a zwłaszcza jego faza marzeń sennych (snu głębokiego) – REM – inaczej zwana fazą szybkich ruchów gałek ocznych. Jeśli faza ta jest zbyt krótka, człowiek wstaje zmęczony, zniechęcony do życia. Przy dłuższych okresach bezsenności pojawia się drażliwość, zmęczenie i depresja. Bezsenność okresowa trwa do 3-4 tygodni. Często jest spowodowana jakimś stresującym, przemijającym wydarzeniem. Natomiast bezsenność przewlekła trwa kilka tygodni, a nawet miesięcy lub lat. Na ogół bezsenność, choć męcząca i przykra (osoba cierpiąca na tę dolegliwość może odczuwać wręcz lęk przed niemożnością zaśnięcia), nie daje poważniejszych następstw. W pewnych bardzo ciężkich przypadkach bezsenność może doprowadzić do zmian organicznych (chorób). Dlatego też należy z bezsennością walczyć.

Preparaty homeopatyczne sprawdzają się jako leki nasenne.

Nie ma badań klinicznych potwierdzających ich skuteczność. Wiadomo jednak, że

w medycynie istnieje tzw. efekt placebo. To znaczy, że jeżeli ktoś wierzy w skuteczność terapii, bywa ona u niego skuteczna.

Melatonina, tabletka naśladująca naturalny hormon snu, pomaga pokonać bezsenność.

Naśladuje hormon, to prawda, ale nie leczy bezsenności. Odgrywa ona rolę regulatora rytmu okołodobowego. Co to znaczy? Otóż, melatonina wydzielana jest przez szyszynkę tylko w ciemności; jej zadanie polega na przekazywaniu mózgowi sygnału, że jest ciemno, należy obniżyć temperaturę organizmu, zmniejszyć aktywność, wydzielać odpowiednie hormony itd. Gdy robi się jasno, poziom melatoniny spada – jest to sygnał, że można wstać i działać. Melatonina odgrywa więc w wywoływaniu snu jedynie rolę pośrednią. Sprawdza się, gdy np. pracujemy na zmiany i po nocnej zmianie kładziemy się spać. Jest jasno, więc poziom naturalnej melatoniny w organizmie jest niski. Ta zażyta w pigułce oszukuje nasz mózg, że nadszedł wieczór i pora iść spać. Podobnie rzecz się ma, gdy odbywamy dalekie podróże i przekraczamy strefy czasowe. Natomiast systematyczne zażywanie tabletek melatoniny przy kłopotach z zasypianiem ma większy sens u ludzi starszych, bowiem wraz z wiekiem nasz organizm wydziela coraz mniej tego hormonu. Trzeba jedynie pamiętać, że efekty działania tego leku zwykle widać dopiero po dwóch, a nawet czterech tygodniach regularnego zażywania. Tabletki uspokajające pomagają jedynie opanować nasze fizjologiczne reakcje na stres. Jeśli stres jest bezpośrednią przyczyną problemów z zaśnięciem mogą być pomocne, choć efekt lekkiej relaksacji, jaki dzięki nim uzyskamy bywa dość złudny i często wcale nie ułatwia zasypiania (stresogenne myśli przecież pozostają).

Łatwo można ulec mechanizmowi psychicznego uzależnienia się od środków nasennych.

Tak, zwłaszcza gdy lek stanie się elementem rytuału związanego z zasypianiem. U zdrowych osób rytuał związany z kładzeniem się do łóżka – mycie zębów, zakładanie piżamy, ścielenie łóżka, gaszenie światła – uruchamia mechanizm zasypiania. Jeśli jednak z jakichś powodów nie możemy zasnąć, po kilku nieprzespanych nocach te same czynności zaczynają się nam kojarzyć z niemożnością zapadnięcia w sen i mechanizm zasypiania zaczyna działać na opak. Gdy nadchodzi wieczór, napięcie związane z obawą przed kolejną nieprzespaną nocą skutecznie udaremnia próby zaśnięcia. Następnego dnia obawy są jeszcze bardziej nasilone, sięgamy więc, np. po dostępny bez recepty lek nasenny. Jeśli udało się nam zasnąć, lek stał się elementem wieczornego rytuału – po pewnym czasie zaśnięcie bez niego staje się niemożliwe. Mało tego, po niedługim czasie dawka leku staje się zbyt mała, żeby zasnąć. Zwiększamy ją i pojawia się problem uzależnienia od leku i tzw. utrwalenia bezsenności. Tabletka, zamiast nam pomóc, staje się powodem kolejnego problemu. Bezsenność może być wywołana niedoborem niacyny, czyli witaminy B3.
Niedobór witaminy B6 jest przyczyną bezsenności, pobudliwości i depresji, gdyż witamina ta uczestniczy w powstawaniu serotoniny, neuroprzekaźnika regulującego sen.
Witamina B12 pomaga osobom z chronicznymi zaburzeniami snu, choć jej niedobór nie świadczy o bezsenności. Podaje się ją w dużych dawkach – tylko pod kontrolą lekarską. Niestety, po wstrzymaniu kuracji kłopoty ze snem powracają.
Według hipotez niektórym ludziom w zasypianiu mogą pomagać zwiększone dawki kwasu foliowego i witaminy B1.

Leki nasenne wydawane na receptę powodują silne uzależnienie fizyczne.

Kiedyś tak było i do dzisiaj – bywa. Środki starszej generacji (barbiturany, np. Veronal, Luminal) już po kilku miesiącach przyjmowania uzależniały tak samo, jak narkotyki. Potrzebne były coraz wyższe dawki, a następnego dnia po ich zażyciu pacjent czuł się rozbity. Nagłe odstawienie leku powodowało objawy neurologiczne (drżenie, napady drgawkowe), psychiczne (niepokój, lęki, omamy) i fizyczne (zaburzenia krążenia, silne pocenie, bóle brzucha). Środki te kumulowały się w organizmie, co bywało powodem zatruć. Na szczęście dziś środki te odchodzą do lamusa. Ich miejsce zajęły pochodne benzodwuazepiny (np. Nitrazepam, Flurazepam). Do leków z tej grupy nie przyzwyczajamy się tak silnie, jak do barbituranów, ale i one po jakimś czasie uzależniają i pogarszają jakość snu – spłycają efektywny sen głęboki, co powoduje, że następnego dnia jesteśmy rozbici, zdekoncentrowani. Na szczęście mamy już do dyspozycji leki nowej generacji, które nie uzależniają. Niestety, lekarze zbyt często przepisują starsze preparaty. Temperatura w której zasypiamy musi być komfortowa dla naszego organizmu. Według ekspertów temperatura powinna wynosić około 18 stopni Celsjusza. Przy okazji należy zadbać o świeże powietrze, otwierając okno przed snem. Często móżna spotkać się z opiniami, by zasypiać przy otwartym oknie, jeśli temperatura na zewnątrz nie jest zbyt niska. Ja nie pochwalam tego rozwiązania, gdyż nie gwarantuje ono nam ciszy i spokoju. Poza tym wówczas nie mamy żadnego wpływu na temperaturę, a jak dobrze wiemy nocą amplitudy są bardzo duże.

Preparaty nowej generacji są skuteczne i łagodniejsze dla organizmu.

To prawda, bo zaczynają działać dość szybko po zażyciu, działają przez 5-7 godzin bez pozostawiania uczucia rozbicia na następny dzień i nie kumulują się w organizmie. Preparaty nowej generacji (np. Zolpidem, Zopiklon, Zaleplon) nie spłycają snu głębokiego i nie ma po nich tzw. efektu odstawienia. Uzależniają o tyle, że przy dłuższym codziennym zażywaniu może się w nas wyrobić odruch “nie wezmę – nie zasnę”. Godne polecenia jest przyjmowanie tych leków tylko w sytuacji koniecznej – najpierw trzeba postarać się zasnąć, a jeśli to nie wychodzi, można zażyć tabletkę (byle nie nad ranem, bo lek będzie działał jeszcze przed południem). Pacjenci często mówią, że wystarczy im świadomość, że mają w domu lekarstwo, które pozwala zasnąć, wyspać się i nie uzależnia, by wpaść w objęcia Morfeusza. Nie muszą nawet zażywać wieczorem pigułki.

Oczywistym faktem jest to, że komfort naszego snu zależny jest od fizycznej wygody. Wpływ na to ma nasze miejsce do spania. Materac powinien być przystosowany do naszych warunków fizycznych (nasza waga ma bardzo duże znaczenie!). Poduszka jest równie ważna. Należy tak dobierać akcesoria, by nie narażać naszego ciała na poranne bóle. Odpowiednią twardość i sprężystość sprzętu bardzo trudno zdefiniować. Wszystko zależy od potrzeb i wymagań konkretnej jednostki.

Często tak jest, ale to sprawa indywidualna. Terapia ma być przede wszystkim skuteczna oraz bezpieczna i pod tym kątem dobiera się dawkę leku. Ponieważ przyczyn bezsenności jest bardzo dużo i mamy sporo leków do wyboru, dobranie odpowiedniej dawki nie zawsze udaje się po jednej czy dwóch wizytach u lekarza. Jeśli lek nie pomaga, nie trzeba godzić się z sytuacją, mówiąc sobie, że “widać tak ma być”. Trzeba o problemach informować swojego lekarza, bo – być może – lek lub dawka nie są dobrze dobrane. Kawa, energy-drinki, coca-cola i inne rzeczy zawierające kofeinę powinny być konsumowane tylko i wyłącznie z rana. Im bliżej snu, tym gorszy wpływ na nasz sen. Eksperci zalecają całkowite usunięcie kofeiny z naszego jadłospisu, aczkolwiek zdajemy sobie sprawę, że nie w każdym przypadku jest to możliwe. Należy zatem pamiętać, że kofeina przyjmowana może być tylko w pierwszej części naszego dnia. W przeciwnym razie możemy mieć problemy z zaśnięciem. Nie da się tak po prostu przestać myśleć. Można jednak owe myślenie zastąpić liczeniem. To metoda kojarząca się z dzieciństwem, ale skuteczna także w życiu dorosłych. Ustalmy sobie limit i spróbujmy zasnąć licząc, jeśli już musimy o czymś myśleć. Innym rodzajem takiego naturalnego stymulatora zasypiania jest 5-HTP, aminokwas będący prekursorem serotoniny, odpowiadającej za sprawną pracę naszego układu nerwowego (i nie tylko). Suplementacja 5-HTP jest ostatnio modna i, jak twierdzi większość użytkowników, ułatwia zasypianie. Aminokwas ten (cegiełka białkowa pochodzenia roślinnego) jest też naturalnym antydepresantem.